Robótki ręczne u cioci

Grażyna i Rysiek nie znosili corocznych, imieninowych przyjęć u cioci Basi. Ciotka była okropnie nudną starą panną i zawsze spraszała pół jeszcze nudniejszej rodziny. Siedzieli wszyscy przy suto zastawionym stole i odliczali czas do zakończenia. Kiedy znudzenie sięgnęło zenitu, Rysiek poczuł na swoim udzie ciepłą dłoń Grażynki. Rozpięła mu rozporek
i z niewinną miną chwyciła delikatnie jego penisa. Wstrząsnęła nim fala rozkoszy. Grażynka delikatnie poruszała ręką, jednocześnie masując go kciukiem, kiedy był już prawie
na szczycie, cofnęła rękę i dyskretnie wymknęła się do drugiego pokoju. Chwilę później dołączył do niej, by spokojnie dokończyć robótki ręczne. Nie spodziewali się, że impreza będzie taka fajna.